Sienna-Czarna Góra-Schronisko pod Śnieżnikiem-Sienna [21.56km]

Trasy do 50km, Wszystkie trasy przejechane Dodaj komentarz

Piękna pogoda. Przyjechaliśmy (Zygi i Bemol) na miejsce ok. godz. 12.30. Miał z nami jechać jeszcze jeden magik, ale zrezygnował i jego strata. Bo było w dechę ;)

Drobny posiłek w postaci żurku oraz flaczków i jazda na trasę :) Zaczęliśmy na poziomie 750 m.n.p.m. Lekko nie było. Niektóre podjazdy odrobinę mnie skatowały. Zygi wyraźnie lepiej sobie radził :) Na szosie można rozłożyć siły w długim okresie, a tu trzeba dać czadu na krótkim odcinku. Całkowity odcinek był krótki ok. 22km, ale przewyższenie ok 500 metrów :) Najwyższy zaliczony punkt, to blisko 1250 m.n.p.m. Po zjeździe z Czarnej Góry, dotarliśmy do Schroniska pod Śnieżnikiem. Tu wrzuciliśmy po schabowym i czeskim piwie. Zjazd po kamieniach, w górnej części przełęczy, nie pozwolił na duże prędkości, ale ostanie 1/3 trasy jazda po gładkiej drodze klepiskowej, a później po asfalcie, pozwolił na prędkości maksymalne 60km/h, a przy tej prędkości, to już mi się lampka czerwona zapala…. ;) Nie wiem, przy jakiej prędkości Zygi ma lampkę :) Może się przyzna w komentarzu…

Profil i prędkości. 500 metrów przewyższenia :)

Profil i prędkości. 500 metrów przewyższenia :)

Miałem aparat „zorka pięć” i zrobiliśmy kilka zdjęć :) Niektóre chyba całkiem, całkiem ;)

Przyjechaliśmy w doskonałych nastrojach i czekamy na zupkę regeneracyjną ;)

Przyjechaliśmy w doskonałych nastrojach i czekamy na zupkę regeneracyjną ;)

No, ale się przedłuża serwowanie...

No, ale się przedłuża serwowanie...

Okolica Karczmy Puchaczówka.

Okolica Karczmy Puchaczówka.

Już na trasie. Zygi ciśnie, a ja robie za fotoreportera póki co.

Już na trasie. Zygi ciśnie, a ja robie za fotoreportera póki co.

Na początek w górę po asfalcie.

Na początek w górę po asfalcie.

Rzut oka w dół, ale niestety ;) my w przeciwnym kierunku...

Rzut oka w dół, ale niestety ;) my w przeciwnym kierunku...

Lajcik, póki co.

Lajcik, póki co.

Zmierzamy ku górze.

Zmierzamy ku górze.

Proszę, jaki pan zadowolony :)

Proszę, jaki pan zadowolony :)

W połowie góry, postanowiliśmy odpocząć.

W połowie góry, postanowiliśmy odpocząć.

Tą drogą przyjechaliśmy. Nie ma zmiłuj, trzeba jechać w drugim kierunku, czyli do góry...

Tą drogą przyjechaliśmy. Nie ma zmiłuj, trzeba jechać w drugim kierunku, czyli do góry...

Prawie na szczycie. Wieża TV. Jeszcze ok. 300 metrów, wąskimi kamienistymi ścieżkami.

Prawie na szczycie. Wieża TV. Jeszcze ok. 300 metrów, wąskimi kamienistymi ścieżkami.

Ale ciśnie, na nogach, hehe...

Ale ciśnie, na nogach, hehe...

Widok z mojego okna, czyli jesteśmy na górze :)

Widok z mojego okna, czyli jesteśmy na górze :)

Panorama z prawej.

Panorama z prawej.

Ławki, to fajne urządzenia.

Ławki, to fajne urządzenia.

Do katalogu :) Czarna Góra (Bemol)

Do katalogu :) Czarna Góra (Bemol)

Do katalogu :) Czarna Góra (Zygi)

Do katalogu :) Czarna Góra (Zygi)

Zjechaliśmy z Czarnej Góry. Droga przez przełęcz.

Zjechaliśmy z Czarnej Góry. Droga przez przełęcz.

Jazda, jazda i piękne okoliczności przyrody dookoła.

Jazda, jazda i piękne okoliczności przyrody dookoła.

Na tle okoliczności przyrody. Zygi.

Na tle okoliczności przyrody. Zygi.

Na tle okoliczności przyrody. Bemol.

Na tle okoliczności przyrody. Bemol.

Pan wytoczył się zza schroniska, najedzony i napity (czeskie piwko) :)

Pan wytoczył się zza schroniska, najedzony i napity (czeskie piwko) :)

W dół. Będzie szybko, ale za chwilę.

W dół. Będzie szybko, ale za chwilę.

Po kamieniach, nieźle można się wytelepać.

Po kamieniach, nieźle można się wytelepać.

Zrób tu zdjęcie.... To zrobiłem :)

Zrób tu zdjęcie.... To zrobiłem :)

Odpowiedzi: 5 do wpisu “Sienna-Czarna Góra-Schronisko pod Śnieżnikiem-Sienna [21.56km]”

  1. Zymgut napisał(a):

    Bardzo dziękuję za propozycję tej wycieczki Bemolowi, tym bardziej że jestem bardziej góralem niż szosowcem i na takich trasach czuję się o wiele lepiej. Pogoda, okoliczności przyrody, wygrana walka ze słabościami i czeskie piwo po schabowym sprawiły że w drugiej połowie trasy głośno krzyknąłem…jabadabadoooo:) Niezapomniane przeżycia, niby to tylko rowerek…a jednak bombowo !!!

  2. bemol napisał(a):

    Podoba mi się co Pan mówi, że się podoba…. i tak dalej. Więc myślę, że to podobne ekscesy będą się pojawiać częściej. I o!

  3. Zymgut napisał(a):

    To chyba…poprosimy:)

  4. matryk napisał(a):

    …Qrna ze ja nie widzialem i nie uslyszalem tego okrzyku Zigiego i jego paszczy wypelnionej komarami :) ) … A tak na serio to zal dupsko mi sciska ze mnie tam nie bylo :( … no coz sam se pojade ale do zakopca :) ) hihihihihih … Gratuluje wypadu. No i szacun dla Zygiego w koncu pokazal klase

  5. bemol napisał(a):

    Chyba niebawem przymierzymy się do Doliny Baryczy. Przerzucę na tego bloga 3 fajne trasy po lesie, po ok. 30km. Prowadzi GPS.

Zostaw odpowiedź

WP Theme & Iconki autorstwa N.Design Studio, tłumaczenie: Szablony Wordpress
Wpisy RSS Komentarze RSS Zaloguj się